• Super mecz Wrzosa. Trener Dawid Michalak: „Nikt przed spotkaniem nie stawiał nas w roli faworyta”

    Piłkarze Gminnego Klubu Piłkarskiego Wrzos Wrzosowo mają za sobą jeden z najbardziej emocjonujących meczów obecnego sezonu. W spotkaniu rozegranym 16 maja w Dygowie drużyna prowadzona przez trenera Dawida Michalaka pokonała faworyzowany Saturn Mielno, sprawiając jedną z największych niespodzianek 22. kolejki A Klasy grupy 6 sezonu 2025/2026.

    Spotkanie obfitowało w zwroty akcji, efektowne bramki i ogromne emocje aż do ostatnich minut. Decydujący cios padł dopiero w 86. minucie po kapitalnym trafieniu Adama Wilka. Dzięki zwycięstwu Wrzos po raz kolejny udowodnił, że jest zespołem niezwykle walecznym i nieprzewidywalnym.

    Gdy opadły emocje o komentarz poprosiłem trenera Dawida Michalaka.

    — Ten mecz na pewno nie należał do najłatwiejszych. To było wiadomo jeszcze przed spotkaniem, ale wydaje mi się, że nikt przed spotkaniem na pewno nie stawiał nas w roli faworyta, tym bardziej po ostatnim blamarzu tydzień wcześniej 6:0. Lecz każdy, kto przyjeżdża do Dygowa, a wcześniej do Wrzosowa, wie, że na łatwe warunki nie będzie mógł liczyć — powiedział szkoleniowiec.

    Jak podkreślił trener, jego drużyna nie zamierzała zmieniać swojego stylu gry tylko dlatego, że po drugiej stronie stał lider tabeli.

    — My widzieliśmy, na co nas stać. Na pewno nie nastawialiśmy się na nic specjalnego, że to jest Mielno i my pod Mielno będziemy się ustawiać. My zawsze mamy swoją taktykę na mecz i zawsze chcemy robić to samo.

    W składzie Wrzosu pojawiło się kilku młodych zawodników, szczególnie w defensywie, jednak zespół poradził sobie bardzo dojrzale.

    — Wiedzieliśmy, co chcemy robić i po prostu to nam wyszło. Mimo że dużo osób jest w szoku, to ja jednak jestem w stanie powiedzieć, że niczego specjalnego nie zrobiliśmy. Zagraliśmy tak jak zawsze i to nam po prostu przyniosło pozytywny rezultat.

    Trener nie ukrywał zadowolenia z postawy swoich piłkarzy.

    — Zawodnicy dali z siebie 100%, nawet i więcej, ale oni zawsze z siebie dają maksa i ja byłem pewny przed tym spotkaniem, że na pewno jakiś punkt urwiemy, a że są to trzy, no to na pewno jestem bardzo zadowolony.

    Mecze Wrzosu od dłuższego czasu dostarczają kibicom ogromnych emocji i nie inaczej było tym razem.

    — Odkąd jestem trenerem, to nasze mecze są bardzo widowiskowe. Czasem wydaje się, że wszystko jest pod kontrolą, jak tutaj przy stanie 2:0, a zawodnicy lubią podnieść adrenalinę i robi się 2:2. Ale często właśnie w tych końcówkach udaje nam się odwracać wyniki spotkania i to jest bardzo pozytywne oraz widowiskowe dla ludzi, którzy przychodzą oglądać.

    Decydującą bramkę zdobył Adam Wilk, popisując się efektownym uderzeniem.

    — Przepiękna bramka Adama Wilka, ale kto zna Adama, wie, że o brzydkich bramkach nie strzela — żartował trener.

    Wrzos Wrzosowo coraz mocniej integruje gminną społeczność. Jak podkreśla Michalak, klub był niedawno bardzo blisko rozpadu.

    — Trzeba oddać, że my też byliśmy bardzo blisko rozpadu. Nie było łatwo to wyciągnąć, ale na szczęście trafiliśmy pod skrzydła pani prezes Małgorzaty Hałuszka i pana kierownika Tomasza Janickiego. Oni nas uratowali.

    Szkoleniowiec podkreślił również wsparcie płynące od kibiców, samorządu, i mieszkańców.

    — Na pewno teraz możemy liczyć na wsparcie wójta Gminy Dygowo i całej gminy. Fajnie widzieć, że ludzie z Dygowa chcą przychodzić i oglądać nasze mecze. Przyjeżdżają też ludzie z Wrzosowa. Jest nawet nasz nowy, mały, słynny kibic, który jest z nami na każdym meczu domowym i daje z siebie 100% na trybunach. Często nawet po meczu wpada do nas do szatni i raczy nas miłym słowem.

    Mimo problemów kadrowych zespół radzi sobie bardzo dobrze. W meczu z Saturnem zabrakło kilku ważnych zawodników.

    — Byliśmy bez kilku podstawowych zawodników, takich jak Filip Oleksik, Adrian Rzewnik czy Krzysztof Grzebieniak. To są zawodnicy, którzy przez lata byli podstawowymi piłkarzami, a mimo to udało się stworzyć bardzo konkurencyjny skład.

    Przed Wrzosem kolejne trudne wyzwanie — mecz z sąsiadem w tabeli, Wrześnicą.

    — Na pewno zabraknie naszego kapitana Bartosza Szczerby, który rozgrywa znakomity sezon. Odblokował się, strzelił kilka bramek, miał kilka asyst. Ten mecz teraz z Saturnem pokazał, strzelił bramkę, zaliczył dwie asysty i tu na pewno go zabraknie, więc to będzie bardzo duży problem. Mamy też kilka kontuzji, ale jak zawsze chcemy grać swoją piłkę. Jeden punkt brałbym w ciemno, ale nigdy nie składamy broni przed rozpoczęciem meczu.

    Na zakończenie trener wyróżnił młodego bramkarza Franka Ragusa.

    — To był dopiero jego drugi mecz w tej rundzie, a zachowywał się znakomicie. Na pewno należą mu się wielkie brawa. Cały zespół dał z siebie 100 procent i jestem z chłopaków bardzo dumny.

  • Trener Wrzosa Wrzosowo: w nowym sezonie mamy wysoki cel

    Wrzos Wrzosowo zakończył sezon 2021/2022 na trzecim miejscu w tabeli A klasy (tabela poniżej). Drużyna prowadzona od stycznia bieżącego roku przez trenera Dawida Michalaka z impetem przeszła przez rozgrywki rundy wiosennej. Budowana „twierdza” we Wrzosowie dzielnie stawiała czoła piłkarzom gości, tylko Akademii Piłkarskiej z Kołobrzegu udało się zdobyć ten symbol pozytywnej motywacji Wrzosa.

    Aby poznać źródło sukcesu i cele na przyszły sezon drużyny z Wrzosowa spotkałem się z trenerem Michalakiem. Zapraszam do wysłuchania rozmowy , podczas której poznamy klucz do motywacji piłkarzy i wysoki cel drużyny w sezonie 2022/2023.