Rozpoczęły się prace przy przebudowie skrzyżowania w centrum Dygowa. Na czterech dojazdach do powstającego ronda ustawiono sygnalizatory świetlne, które mają kierować ruchem w ramach tymczasowej organizacji ruchu. O ile sytuacja kierowców została w ten sposób uporządkowana, o tyle piesi mają coraz większy problem z bezpiecznym poruszaniem się w rejonie budowy.
Prace budowlane postępują, ale wraz z nimi kurczy się przestrzeń dostępna dla pieszych. Coraz trudniej przejść przez ulicę Kołobrzeską i poruszać się wzdłuż niej. Brakuje czytelnego oznakowania poziomego oraz wyznaczonych, bezpiecznych przejść, które pozwalałyby ominąć teren robót bez konieczności lawirowania między samochodami i sprzętem budowlanym.
Przekonałem się o tym osobiście, próbując przejść od strony sklepu Dino w kierunku ulicy Głównej. Przedostanie się na drugą stronę wymagało przeciskania się pomiędzy pojazdami i pracującym na budowie sprzętem. Trudno uznać taką sytuację za komfortową, a przede wszystkim bezpieczną.
Dodatkowym utrudnieniem są prace prowadzone na pobliskim skwerze, gdzie inny wykonawca zagospodarowuje obecnie cały teren. W efekcie kolejne fragmenty przestrzeni w centrum Dygowa są zajęte przez roboty budowlane i możliwości bezpiecznego przemieszczania się pieszych stają się coraz bardziej ograniczone.
Tymczasowa organizacja ruchu powinna uwzględniać nie tylko kierowców, ale również pieszych. Osoby idące do sklepów, mieszkańcy przemieszczający się między ulicami czy rodzice z dziećmi nie powinni być pozostawieni sami sobie z problemem znalezienia bezpiecznej drogi.
Budowa ronda wiąże się z utrudnieniami, których nie da się całkowicie uniknąć. Nie oznacza to jednak, że bezpieczeństwo pieszych może zejść na dalszy plan. Warto, aby wykonawcy i zarządca drogi przyjrzeli się obecnej organizacji ruchu i zadbali o wyraźne wyznaczenie bezpiecznych ciągów pieszych na czas prowadzenia robót.
